Zniszczone rowy przy Chotomowskiej. „Nie uwzględniono płyt ażurowych do ich wzmocnienia”

Po kolejnych opadach dochodzi do osuwania się rowów, które budowane są przy ul. Chotomowskiej w Jabłonnie. – W projekcie nie ma uwzględnionych płyt ażurowych – mówi wójt Jarosław Chodorski. Zakładano bowiem, że do czasu wzmocnienia rowów przez ukorzenioną trawę, warunki pogodowe będą bardziej korzystne.

Od kilku miesięcy na ul. Chotomowskiej w Jabłonnie trwa budowa ścieżki rowerowej oraz odwodnienia ulicy. Początkowo prace miały zakończyć się do 30 kwietnia, później nowy termin realizacji ustalono na 30 czerwca. Wykonawca nie zdążył jednak z dotrzymaniem tej daty.

– Inwestycja jest w trakcie realizacji. Na pogodę nie mamy wpływu, także to zadanie będzie realizowane i pewnie wykonawca będzie miał przedłużony termin realizacji, bo w ostatnim czasie mieliśmy zalane rowy. W związku z tym prace nie mogły się odbywać – informował pod koniec czerwca Jarosław Chodorski.

Rowy osuwają się

Na ostatniej sesji radny Witold Modzelewski zauważył, że po opadach dochodzi do obsuwania się nasypów. – Czy w projekcie ujęto płyty ażurowe, które będą wzmacniały te wykopy? – zapytał Witold Modzelewski.

– Ja panu z pamięci teraz nie powiem, czy w projekcie jest to uwzględnione, bo tego nie wiem. Możemy to sprawdzić, cały projekt był uzgadniany z Zarządem Powiatu Legionowskiego i zgodnie z projektem będzie wykonywany. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy w projekcie są płyty ażurowe czy ich nie ma – stwierdził Jarosław Chodorski.

Po chwili wójt otrzymał wiadomość od jednego z urzędników i przekazał radnemu, że w dokumentacji projektowej nie uwzględniono takich płyt. Witold Modzelewski zapytał więc, czy zostaną doprojektowane. – Zobaczymy – odpowiedział enigmatycznie Jarosław Chodorski.

– Skoro się osuwa, to nie ma co patrzeć. To jest bezpieczeństwo osób jeżdżących tą ścieżką oraz osób jeżdżących autami. Za jakiś czas po prostu obsunie się jezdnia oraz ścieżka. Stąd moja prośba, żeby uwzględnić ten postulat, doprojektować płyty i to wykonać – wyjaśniał Witold Modzelewski.

Czekają na trawę

W dyskusję włączył się przewodniczący Rady Gminy Wojciech Nowosiński, który stwierdził, że tego typu rowy najczęściej nie posiadają utwardzenia np. ażurowymi płytami. Dlatego może dochodzić do zniszczeń. – To musi zostać naprawione, musi zostać zasiana trawa i dopóki się ona nie ukorzeni, nic z tym nie da się zrobić. To jest założenie projektowe i najczęściej stosowane rozwiązanie – mówił.

Witold Modzelewski miał inne zdanie w tej kwestii: – Na ul. Piusa w Chotomowie, gdzie tego typu inwestycję wykonywał powiat, wszystkie rowy są obłożone płytami ażurowymi. Także nie muszę nawet wyjeżdżać poza granice swojej miejscowości, żeby zobaczyć przykład konkretnej, rzetelnej i dobrze wykonanej pracy.

Przypomnijmy, że po niedzielnych opadach doszło do kolejnych zniszczeń rowów.

fot. Adam Krzyżanowski/Facebook

Komentarze

  • 6 lipca 2021 at 10:43
    Link

    Partyzantka w najlepsze. Od kilku lat pogoda odbija się od przysłowiowej ściany do ściany. Albo susza, albo intensywne opady. Także, taka sytuacja była do przewidzenia. Jak patrzę na te rowy to są niewiele płytsze i strome jak te przy obwodnicy, tyle tylko, że te ostatnie są oddalone od krawędzi jezdni i jest zachowany jakiś margines na ewentualną erozję. Jeśli ktoś liczył na to że trawa to przytrzyma to niech od razu zatrudni profesjonalnego greenkeepera najlepiej z St.Andrews. Poza tym, jak, nie daj Bóg, ktoś tam wpadnie to nie wyjdzie. Tak stromo. Zostanie tam. Zarośnie trawą.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *