Deszcze zalały gminę Jabłonna. To był niespokojny poniedziałek

Zerwany dach jednego z domów oraz zalane ulice, posesje i garaże to efekt poniedziałkowych ulew, które przeszły przez gminę Jabłonna. Strażacy tylko jednego popołudnia wyjeżdżali do około 20 interwencji na terenie naszej gminy.

Tuż po godz. 17.00 straż pożarna została zaalarmowana o uszkodzonym dachu domu jednorodzinnego w Bożej Woli. Dach wymaga teraz pilnej naprawy - obecnie został jedynie zabezpieczony przed kolejnymi opadami. Woda zalała również pomieszczenia znajdujące się w domu.

- Przyszła nawałnica i woda leciała ciurkiem. Nadal stoi w żyrandolach czy kominie. Wczoraj wypompowywano wodę, wcześniej wyłączono prąd. Wszystko w środku jest mokre, trzeba będzie zrywać podłogi. Tragedia - mówi mieszkanka Bożej Woli.

Najwięcej interwencji w Jabłonnie

Strażacy interweniowali też na ul. Akademijnej w Jabłonnie, gdzie deszcze zalały drogę i uwięziły na niej samochody, z kolei na ul. Modlińskiej doszło do zawalenia się komina w jednym z budynków.

Strażacy interweniowali również na ul. Grabsztyny, gdzie ulewa zalała teren przed jedną z klatek, natomiast na ul. Sadowa woda wdarła się do klatki schodowej. Wodę trzeba było także wypompowywać z jednej z piwnic na ul. Królewskiej, posesji i kotłowni na ul. Wałowej oraz garaży na ul. Pańskiej i Marmurowej. Na ul. Chotomowskiej usuwano połamane gałęzie.

Kolejny dzień z silnymi odpadami w powiecie legionowskim. Zalane piwnice, garaże, domy połamane drzewa. Z takimi...

Opublikowany przez Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie Poniedziałek, 22 czerwca 2020

W innych rejonach też było niespokojnie

W Chotomowie doszło m.in. do zalania garażu na ul. Żeligowskiego oraz piwnic na ul. Radosnej, Krótkiej i Kolejowej.

Straż pożarna interweniowała też we wsiach zachodnich. Odnotowano m.in. zalane działki w Janówku Drugim na ul. Kwiatowej oraz w Trzcianach na ul. Granitowej. Ponadto woda pojawiła się w garażu na jednej z posesji w Suchocinie oraz w piwnicy domu w Skierdach przy ul. Nadwiślańskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *