Nocny pościg za włamywaczem w Jabłonnie

Mundurowi po pościgu, do którego doszło w Jabłonnie, zatrzymali dwudziestoletniego mężczyznę, który chwilę wcześniej włamał się przez okno do firmy, skąd zabrał laptopa i telefon komórkowy o łącznej wartości 7500 złotych. Jak się okazało nie było to jego pierwsze włamania w Jabłonnie, mieszkaniec Legionowa w kwietniu włamał się do domku holenderskiego. Decyzją sądu 20-latek został tymczasowo aresztowany. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

W nocy z czwartku na piątek dyżurny komisariatu w Jabłonnie otrzymał zgłoszenie o włamaniu do budynku firmy na terenie Jabłonny. Droga radiową o zdarzeniu poinformował patrole policyjne wskazując, że sprawca porusza się na rowerze i ubrany jest w czerwoną bluzę. W rejon zdarzenia natychmiast udali się policjanci z Jabłonny i Legionowa oraz komendant Komisariatu Policji w Serocku, który tej nocy również pełnił służbę.

Patrolując ulice przyległe do siedziby firmy, szef serockich mundurowych zauważył mężczyznę odpowiadającego rysopisowi włamywacza, który na widok radiowozu odrzucił skradziony laptop i zaczął uciekać, najpierw rowerem, a następnie pieszo. Policjant natychmiast podjął pościg, jednocześnie informując o całej sytuacji pozostałe patrole. Uciekinier skrył się w zaroślach licząc, że ukryje się przed policyjnym pościgiem. Jednak dzięki szybkim i sprawnie zorganizowanym działaniom policyjnym, już po kilku minutach od włamania został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.

Następnego dnia zatrzymanym zajęli się śledczy z jabłonowskiego komisariatu, którzy ustalili, że to nie pierwsze przestępstwo 20-latka w Jabłonnie. Mężczyzna na początku kwietnia br. dokonał włamania do domku holenderskiego, skąd zabrał pieniądze w kwocie 700 złotych.

Mieszkaniec Legionowa usłyszał dwa zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem. Na wniosek policjantów, poparty przez Prokuraturę Rejonową w Legionowie, sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu 20-latka na 3 miesiące.

Źródło: podkom. Justyna Stopińska/KPP Legionowo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *