Toaleta przy PKP Chotomów nadal zamknięta. Radny zdradził, kiedy ją otworzą
Pierwsza publiczna toaleta w Chotomowie już jest. Problem jednak w tym, że mieszkańcy nadal nie mogą z niej korzystać. Sanitariat przy stacji PKP Chotomów od miesięcy pozostaje zamknięty, ale teraz pojawiła się ważna informacja, co do jego dostępności. Radny Andrzej Dybowski wyjaśnił, kiedy wreszcie toaleta zostanie udostępniona.
O chotomowskiej toalecie pisaliśmy już w czerwcu. Temat pojawił się po wypowiedzi wójta Jarosława Chodorskiego, który w jednym z podcastów opowiadał o tym, co powstało w ramach centrum przesiadkowego przy stacji PKP Chotomów.
– Powstała pierwsza toaleta publiczna w Chotomowie – mówił Jarosław Chodorski.
I rzeczywiście – powstała. Tyle że między „powstała” a „można z niej skorzystać” jest zasadnicza różnica. Drzwi sanitariatu pozostają zamknięte.
Radny zdradził, kiedy otworzą toaletę
Teraz do sprawy odniósł się radny Andrzej Dybowski. W komentarzu na Facebooku wyjaśnił, od czego zależy udostępnienie sanitariatu.
– Jak PIMB przeprowadzi postepowanie naprawcze i pozostała część parkingu uzyska pozwolenie to z Centrum Przesiadkowego będzie rozpoczynał trasę autobus L49 i zostanie udostępniony budynek z sanitariatem – napisał Andrzej Dybowski.
Radny napisał „PIMB”, choć najprawdopodobniej miał na myśli PINB, czyli Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Jak wynika z wpisu, otwarcie sanitariatu nie będzie jedyną zmianą po uporaniu się z formalnościami. Andrzej Dybowski poinformował, że z centrum przesiadkowego ma rozpoczynać trasę autobus linii L49. Konkretnej daty zakończenia procedur radny jednak nie podał. Nie wiadomo więc, kiedy drzwi pierwszej publicznej toalety w Chotomowie zostaną wreszcie otwarte.
Dodajmy, że wójt informował już wcześniej, że „gmina ma prawo użytkowania: budynku toalety (…) i wiaty autobusowej”.

Sukces czy inwestycyjna wpadka?
Parking przy PKP Chotomów miał być wizytówką inwestycyjnej skuteczności Gminy Jabłonna. Dziś staje się symbolem urzędniczego bałaganu: najpierw była zapowiedź pozyskania milionów złotych i budowa stacji przesiadkowej, potem zamknięcie inwestycji dla kierowców, nakładanie mandatów i kar, siłowe „otwarcie” parkingu przez wójta i zmniejszenie unijnej dotacji dla gminy.
Niestety, nadal realna jest możliwość utraty kolejnych środków zewnętrznych. Gmina ma czas do końca roku na zdobycie pozwolenia na użytkowanie parkingu. Jeśli tego nie zrobi, możliwe, że trzeba będzie zwrócić ponad 3,4 mln zł już wypłaconego dofinansowania.
– Inwestycja została zrealizowana w 100 procentach, natomiast pojawił się problem przy odbiorze tej inwestycji – mówił w jednym z podcastów Jarosław Chodorski. – Jest to jedna z drobnych inwestycji, a odnoszę wrażenie jakbyśmy tu elektrownię atomową budowali – dodawał.
Elektrowni atomowej w Chotomowie oczywiście nie budują, ale z pierwszą publiczną toaletą rzeczywiście łatwo nie jest. Budynek stoi, a mieszkańcy nadal czekają na otwarcie jego drzwi.


