Szkoła w Skierdach pod znakiem zapytania. Padły niepokojące słowa
W 2021 roku szkoła w Skierdach miała być „następnym etapem” po budowie nowej podstawówki w Jabłonnie. Dziś jej budowa stoi pod dużym znakiem zapytania i to nie chodzi tylko o brak pieniędzy. Wiceprzewodnicząca Rady Gminy Joanna Doktor zasugerowała, że nowa szkoła w Jabłonnie może zaspokoić potrzeby całej gminy, przez co budowa szkoły dla wsi zachodnich może po raz kolejny zostać odsunięta w czasie.
O budowie szkoły dla zachodniej części gminy mówi się już od lat. Jeszcze w 2021 roku Joanna Doktor wskazywała wyraźną kolejność inwestycji. – W pierwszej kolejności należy wybudować szkołę w Jabłonnie, w następnym etapie szkołę podstawową we wsiach zachodnich – mówiła radna z Trzcian.
Przekonywała także: – Teraz priorytetem jest wybudowanie przez naszą gminę szkoły podstawowej w Jabłonnie, jak również widzę potrzebę i możliwości realizacji przez starostwo budowy szkoły ponadpodstawowej. Następnym etapem będzie konieczność budowy szkoły podstawowej na terenach wsi zachodnich, ale nie określam tego w czasie, czy to będzie za 5, 7 czy za 10 lat – komentowała parę lat temu Joanna Doktor.
Od tamtych słów minęło już ponad pięć lat. Dziś nowa szkoła w Jabłonnie jest już budowana, jednak cały czas nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle rozpocznie się budowa placówki oświatowej we wsiach zachodnich.
Mieszkania w Jabłonnie, a szkoła w Skierdach?
Temat szkoły w Skierdach powrócił pod koniec czerwca przy okazji dyskusji o zmianie studium i możliwości budowy około 1000 mieszkań za obwodnicą Jabłonny. Joanna Doktor zwracała uwagę, że bez nowych terenów przeznaczonych pod bloki w gminie może nie przybyć tylu uczniów, by potrzebna była kolejna duża szkoła.
– Może okazać się, że niestety po raz kolejny odsunie się możliwość rozwoju dla terenów wsi zachodnich, bo nowo wybudowana szkoła (w Jabłonnie – red.) całkowicie wyczerpie zapotrzebowanie na miejsca dla uczniów z terenu naszej gminy – mówiła radna.
Podczas czerwcowej sesji Rada Gminy nie zgodziła się na zmiany w studium i tym samym zablokowała budowę nowego blokowiska w Jabłonnie. To, jak zasugerowała Joanna Doktor, stawia przyszłość szkoły w Skierdach pod coraz większym znakiem zapytania.
Radny Machnio: szkoła w Jabłonnie może być w połowie pusta
Kwestie inwestycyjne jeszcze mocniej skomentował radny Sylwester Machnio. – Budujemy szkołę (w Jabłonnie – red.), 72 miliony, dzietność na poziomie 1,1. Wybudujemy tę szkołę, przeniesiemy nadwyżkę dzieci ze szkół podstawowych z Chotomowa i uzupełnimy brakujące i będzie wszystkim bardzo fajnie… Tylko za 7, 8 , 10 lat ta szkoła będzie w połowie pusta – stwierdził.
Radny skonfrontował pomysł budowy szkoły w Skierdach z trwającą już budową placówki w Jabłonnie. – Być może (szkoła w Skierdach – red.) miałaby większe znaczenie i ograniczyłaby nasze koszty dowozu dzieci do szkół chotomowskich – powierdził.
A te koszty są wysokie… W roku szkolnym 2026/2027 Gmina Jabłonna wyda 555 041,48 zł na dowóz dzieci do szkół w Chotomowie.
Pięć lat minęło, konkretów brak
W 2021 roku szkoła we wsiach zachodnich miała być kolejnym etapem po budowie placówki w Jabłonnie. Dziś coraz częściej pojawia się argument, że nowa szkoła w Jabłonnie może wystarczyć całej gminie na wiele lat.
Wszystko wskazuje na to, że inwestycja w Skierdach, o której kilka lat temu mówiło się jako o konieczności ze względu na coraz większą liczbę mieszkańców we wsiach zachodnich, może zostać odsunięta na bliżej (lub dalej) nieokreśloną przyszłość.


