„Ponad 60 km/h” na hulajnodze? Internautka bije na alarm i apeluje do rodziców
Internautka opublikowała zdjęcie młodej osoby jadącej na hulajnodze elektrycznej i zaapelowała do rodziców zanim dojdzie do tragedii. Kobieta twierdzi, że nastolatka miała poruszać się ul. Chotomowską w Jabłonnie, a następnie ul. Partyzantów w Chotomowie z prędkością przekraczającą 60 km/h. Jej wpis wywołał gorącą dyskusję, a kolejni mieszkańcy zaczęli opisywać własne niebezpieczne spotkania z użytkownikami hulajnóg.
„Hulajnogi – temat wraca jak bumerang” – od tych słów zaczyna się wpis opublikowany na jednej z chotomowskich grup na Facebooku.
Jego autorka zamieściła zdjęcie młodej osoby na hulajnodze elektrycznej. Jak relacjonuje, nastolatka miała najpierw jechać ul. Chotomowską w Jabłonnie, a następnie ul. Partyzantów w Chotomowie z bardzo dużą prędkością.
– Przeszło 60 km/h. To samochody tam mają obowiązek jechać wolniej – napisała internautka. Według niej młoda osoba miała zwolnić tylko na krótką chwilę.
Nie wiadomo jednak, z jaką prędkością faktycznie poruszała się osoba widoczna na zdjęciu. Nie był to pomiar wykonany przez policję ani inne służby. Informacja o przekroczeniu 60 km/h pochodzi wyłącznie z relacji autorki wpisu.

Źródło: Facebook
„Rodzice, nie wiecie, co z hulajnogami robią wasze dzieci”
Internautka zwróciła się przede wszystkim do rodziców. – Drodzy rodzice, nie znacie przepisów, nie wiecie co kupujecie, co z hulajnogami robią wasze dzieci i nie przekazujecie im, co mogą a czego nie – napisała.
Autorka zauważyła, że przy dużej prędkości nawet modny kask nie eliminuje ryzyka poważnego wypadku. Wystarczy samochód wyjeżdżający z posesji, rowerzysta, pieszy, dziecko czy zwierzę, które niespodziewanie znajdzie się na drodze.
– Jeśli ją znacie (nastolatkę – red.), przekażcie proszę rodzicom, żeby ją dokształcili z zasad bezpieczeństwa i przepisów – zaapelowała.
„To i tak dobrze, że jechała sama”
Pod wpisem szybko pojawiły się kolejne głosy mieszkańców.
– To i tak dobrze, że jechała sama. Często się zdarza, że rozwijają prędkość we dwójkę. Czy naprawdę rodzice żyją w nieświadomości – napisała pani Bożena.
Inna komentująca opisała sytuację, której – jak twierdzi – doświadczyła dzień wcześniej w Legionowie. – Wczoraj w Legionowie na Piłsudskiego ok 17.00 zapie…….ło po chodniku 4 gówniarzy na trzech hulajnogach, ledwo odskoczyłam. Wszyscy bez kasku – relacjonowała pani Gabriela.
Najbardziej przejmujący komentarz pozostawiła kobieta, która przedstawiła się jako chirurg dziecięcy.
– Dzięki za te głosy. Jestem chirurgiem dziecięcym i ja te dzieci później ratuję po wypadkach na hulajnogach na dyżurze. Straszne – napisała pani Ewa.
Hulajnogą nie wolno jechać zbyt szybko
Dyskusja mieszkańców pokazuje, jak wiele emocji wzbudzają elektryczne hulajnogi, szczególnie gdy korzystają z nich dzieci i młodzież. Przepisy określają maksymalną dopuszczalną prędkość hulajnogi elektrycznej na 20 km/h.
Fot. Facebook / Kurier Jabłonny


