Nastolatkowie ryzykują życie dla nagrań. Legionowska policja ostrzega przed trainsurfingiem
Nastolatkowie wspinają się na dachy pociągów, podróżują na sprzęgach i nagrywają swoje wyczyny do internetu. Niebezpieczny trend zwany trainsurfingiem pojawił się już w różnych częściach Mazowsza. Choć w powiecie legionowskim nie odnotowano jeszcze takich przypadków, policja i kolejarze prowadzą już działania, by nie dopuścić do tragedii.
Wystarczy chwila nieuwagi, jeden fałszywy ruch albo zbliżenie się do trakcji kolejowej. Skutek może być tragiczny. Trainsurfing, czyli podróżowanie na zewnętrznych elementach pociągu, staje się coraz poważniejszym problemem na Mazowszu. Nastolatkowie dla adrenaliny i internetowej popularności wspinają się na dachy wagonów lub podróżują na sprzęgach, często nagrywając swoje wyczyny i publikując je w mediach społecznościowych.
Policja działa, zanim pojawi się problem
Komenda Powiatowa Policji w Legionowie przyznaje, że na terenie powiatu nie było dotąd zgłoszeń dotyczących osób podróżujących na dachach pociągów czy innych zewnętrznych elementach składów.
– Komenda Powiatowa Policji w Legionowie nie odnotowała żadnych zgłoszeń ani incydentów związanych z wchodzeniem przez osoby postronne (w tym nastolatków) na dachy lub zewnętrzne elementy poruszających się pociągów na terenie naszego powiatu – informuje podkom. Agata Halicka, oficer prasowy KPP Legionowo.
Funkcjonariusze podkreślają jednak, że brak zgłoszeń nie oznacza braku zagrożenia.
– Policjanci z terenu powiatu legionowskiego są w pełni świadomi ogromnego zagrożenia dla życia i zdrowia, jakie niesie za sobą ta skrajnie nieodpowiedzialna moda – zaznacza podkom. Agata Halicka.
Dlatego policja prowadzi działania wyprzedzające. Szczególny nacisk położono na edukację dzieci i młodzieży.
– Funkcjonariusze zajmujący się profilaktyką społeczną regularnie prowadzą w lokalnych szkołach spotkania z dziećmi i młodzieżą. Podczas prelekcji poruszane są tematy bezpiecznego zachowania w pobliżu infrastruktury kolejowej oraz śmiertelnego ryzyka związanego z tzw. trainsurfingiem – wyjaśnia rzeczniczka legionowskiej policji.
Mundurowi informują również dyrektorów i pedagogów o nowych niebezpiecznych trendach pojawiających się w internecie. Dzielnicowi oraz patrole prewencji zwracają z kolei szczególną uwagę na okolice stacji kolejowych, przystanków oraz nielegalnych przejść przez tory.
Koleje Mazowieckie: takie sytuacje już się zdarzają
Choć w powiecie legionowskim nie doszło jeszcze do podobnych zdarzeń, problem nie jest jedynie teoretyczny. Potwierdzają to Koleje Mazowieckie.
– Na obszarze działania Spółki KM zostały odnotowane przypadki tego typu sytuacji i są one zgłaszane m.in. do służb porządkowych – przekazała Donata Nowakowska, dyrektor Biura Rzecznika Prasowego Kolei Mazowieckich.
Przewoźnik nie ukrywa, że konsekwencje mogą być dramatyczne. – Nielegalne przejazdy przez osoby postronne na zewnętrznych elementach taboru są skrajnie niebezpieczne i wiążą się z bardzo dużym ryzykiem utraty życia lub zdrowia z powodu upadku z wysokości lub porażenia prądem elektrycznym – ostrzega rzeczniczka.
W odpowiedzi na pojawiające się przypadki Koleje Mazowieckie rozpoczęły kampanię informacyjną skierowaną do pasażerów. Od 8 czerwca w pociągach przewoźnika emitowany jest film ostrzegający przed trainsurfingiem i pokazujący zagrożenia związane z tym procederem.
Maszynista może niczego nie zauważyć
Wielu osobom wydaje się, że pracownicy kolei od razu zauważyliby osobę wspinającą się na dach wagonu. W praktyce nie jest to takie proste. – Obsługa pociągu nie jest w stanie dostrzec osób wspinających się na dach pociągu – przyznaje Donata Nowakowska.
– Zarówno maszynista, jak i kierownik pociągu posiadają wytyczne w zakresie postępowania w przypadku zdarzenia dotyczącego przebywania osób postronnych na dachu pociągu lub na sprzęgu – pracownicy mają obowiązek powiadomić o tym fakcie dyżurnego ruchu oraz odpowiednie służby – Policję i Straż Ochrony Kolei – podkreśla dyrektor Biura Rzecznika Prasowego KM.
Ta moda już doprowadziła do tragedii
O trainsurfingu zrobiło się głośno po kilku poważnych zdarzeniach w aglomeracji warszawskiej. W maju przy torach w Ursusie znaleziono ciało 16-letniego chłopca. Według informacji przekazywanych przez śledczych, jak donosił tvn24.pl, najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci było porażenie prądem. Tego samego dnia w rejonie Parzniewa z dachu pociągu spadła 18-letnia dziewczyna, która z obrażeniami trafiła do szpitala.
Służby kolejowe otrzymywały również zgłoszenia o osobach znajdujących się na dachach pociągów m.in. w Zielonce. To pokazuje, że niebezpieczny trend nie jest już jedynie internetową ciekawostką, ale realnym zagrożeniem.
Policjanci z Legionowa zapewniają, że sytuacja na terenie powiatu legionowskiego jest monitorowana na bieżąco. – Bezpieczeństwo jest dla nas priorytetem, dlatego na bieżąco monitorujemy sytuację i reagujemy na wszelkie sygnały mogące świadczyć o wystąpieniu tego typu zagrożeń – mówi podkom. Agata Halicka.
Służby apelują do rodziców, by interesowali się tym, jakie treści oglądają ich dzieci w mediach społecznościowych. Jedno nagranie mające przynieść popularność w internecie może skończyć się tragedią. W przypadku trainsurfingu stawką jest bowiem nie liczba wyświetleń, ale ludzkie życie.

