Drugi Marsz Równości przejdzie ulicami Legionowa. Organizatorzy: „Jesteśmy tu u siebie”
Tęczowy pochód znów przejdzie przez centrum Legionowa. W sobotę, 26 września odbędzie się drugi w historii miasta Marsz Równości. – Jesteśmy tu u siebie i nigdzie się nie wybieramy. Niech kolorowe, tęczowe spacery po legionowskich ulicach staną się nową tradycją – zapowiadają organizatorzy wydarzenia.
Informacja o zgromadzeniu pojawiła się już w Biuletynie Informacji Publicznej Miasta Legionowo. Marsz zaplanowano w sobotę, 26 września, w godz. 15.00-17.30. Start będzie na Rynku, między ujęciem wody oligoceńskiej a pomnikiem Charliego Chaplina. Stamtąd uczestnicy ruszą przez centrum miasta.
Trasa prowadzi ulicami: marsz. Józefa Piłsudskiego, Jana III Sobieskiego, Zygmunta Krasińskiego, Jagiellońską, Henryka Siemiradzkiego, przez Rondo Armii Krajowej, dalej Mikołaja Kopernika i ponownie Piłsudskiego. Marsz zakończy się na Rynku.
To będzie już drugi Marsz Równości w Legionowie. Pierwszy odbył się w ubiegłym roku i, jak podkreślają organizatorzy, nie chcą, żeby pozostał jednorazowym wydarzeniem.
Na profilu Tęczowe Legionowo pojawiła się już zapowiedź tegorocznej edycji. Poniżej pełna treść.
– Aż 83 miasta w Polsce liczą więcej niż 50 tysięcy mieszkanek i mieszkańców, ale w mniej niż połowie z nich odbyły się kiedykolwiek marsze równości. Pokażmy, że zeszłoroczna legionowska parada nie była jednorazowym zrywem, tylko początkiem nowej, wspaniałej tradycji i krokiem ku temu, żeby w kolejnym mieście równość zawitała na stałe.
Rok temu był nasz pierwszy raz: ulicami Legionowa po raz pierwszy przemaszerował barwny korowód osób LGBTQIA+ i osób sojuszniczych, pokazując, że lesbijki, geje, osoby transpłciowe, biseksualne i queerowe to nie jest jakaś abstrakcja wyłącznie z wielkich miast. To wasze sąsiadki, koledzy z pracy, przyjaciółki i członkowie rodzin. Nie musimy uciekać do Warszawy, by móc celebrować różnorodność, walczyć o swoje prawa i czuć się wspólnotą.
Pierwszy legionowski marsz przetarł szlaki, ale nasza droga się nie kończy. Wciąż marzymy o Legionowie, w którym trzymanie partnera czy partnerki za rękę w drodze na przystanek albo w czasie spaceru po parku to po prostu codzienność, a nie akt odwagi. Zeszłoroczny marsz był przełożeniem na legionowskie warunki anglosaskiej akywistycznej maksymy: we’re here, we’re queer, get used to it. Pora zatem powtórzyć także i w tym roku: jesteśmy tu u siebie i nigdzie się nie wybieramy. Niech kolorowe, tęczowe spacery po legionowskich ulicach staną się nową tradycją.
Chodź maszerować z nami! Jeszcze liczniej, jeszcze głośniej, na tęczowo. Bądź częścią zmiany na lepsze! – napisało Legionowo na tęczowo.
Fot. Legionowo na tęczowo / Facebook


