Z Modlina prosto do Dubaju. A dalej? Malediwy, Tajlandia, Sri Lanka!
To już oficjalne! W sobotę, 20 grudnia na lotnisku Warszawa-Modlin w Nowym Dworze Mazowieckim odbyła się uroczysta inauguracja lotów linii Air Arabia do Szardży w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dla pasażerów oznacza to jedno: Dubaj i inne egzotyczne kierunki, m.in. Malediwy, Tajlandia i Sri Lanka, są teraz na wyciągnięcie ręki prosto z Modlina.
Choć w rozkładzie lotów z nowodworskiego lotniska widnieje Szardża, to w praktyce mówimy o drugim lotnisku Dubaju, oddalonym o niecałe 30 kilometrów od słynnej metropolii. To właśnie stąd turyści mogą szybko dotrzeć do luksusowych hoteli, najwyższych wieżowców świata czy pustynnych atrakcji Emiratów.
– Szardża to de facto Dubaj – podkreśla Jacek Kowalski, prezes Portu Lotniczego Warszawa-Modlin. – To miejsce może być celem podróży, ale może też być miejscem przesiadkowym do zwiedzania Azji czy Centralnej Afryki – dodaje.
Codzienne loty z Modlina
Nowa trasa Warszawa-Modlin – Szardża jest obsługiwana codziennie, co znacząco zwiększa elastyczność planowania podróży. To kolejny ważny krok w rozwoju siatki połączeń lotniska w Nowym Dworze Mazowieckim i wzmocnienie dostępności Mazowsza dla podróżnych z całej Polski.
Inauguracja połączenia potwierdza, że Modlin coraz śmielej wychodzi poza Europę i staje się bramą na Bliski Wschód.
Z Mazowsza do egzotycznego raju
Prawdziwa rewolucja zaczyna się jednak na przesiadkach. Dzięki ofercie Air Arabia pasażerowie z Modlina mogą kupić lot łączony i polecieć dalej w najbardziej pożądane kierunki świata.
– Możemy w ten sposób odbyć prosto z Modlina podróż do Indii, Tajlandii, na Malediwy czy Sri Lankę – mówi Jacek Kowalski. – Jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, że wsiadamy w Modlinie, a kończymy podróż na przykład na malowniczych Malediwach – kontynuuje.
Low-cost, ale wygodniej
Choć Air Arabia to linia niskokosztowa, podróżni mogą liczyć na wyższy standard niż w wielu europejskich tanich liniach. Samoloty obsługujące trasę mają 168 lub 174 miejsca, co oznacza więcej przestrzeni na nogi i większy komfort, szczególnie na dłuższych lotach.
To dopiero początek
Jak zapowiada prezes lotniska, trwają już rozmowy dotyczące kolejnych egzotycznych destynacji, które mogłyby w przyszłości pojawić się w rozkładzie lotów z Modlina. – Myślę, że to dopiero pierwszy krok na ciekawej drodze, którą razem będziemy przebywali – komentuje Jacek Kowalski.
Jedno jest pewne: takiej oferty z lotniska Warszawa-Modlin jeszcze nie było. Podróż do Dubaju, na Malediwy, do Tajlandii czy na Sri Lankę może zaczynać się dziś w Nowym Dworze Mazowieckim.
