Szambo pełne, mieszkańcy uciekli do hotelu. Wójt radzi: patrzcie na licznik i zamawiajcie wcześniej

Przepełnione szamba, długie terminy oczekiwania i ceny sięgające nawet 670 zł za wywóz. W gm. Jabłonna temat nieczystości wrócił na sesji Rady Gminy. Pojawiła się nawet historia o rodzinie, która przez przepełnione szambo… musiała przenieść się do hotelu. Wójt Jarosław Chodorski postanowił dać mieszkańcom konkretną radę: kontrolować zużycie wody i zamawiać szambiarkę z wyprzedzeniem.

Pod koniec stycznia radny Marek Sarnowski złożył interpelację do wójta Jarosława Chodorskiego w sprawie podjęcia działań budowy punktu zlewnego na terenie gm. Jabłonna.

– Albo ja coś źle rozumiem, albo w pańskiej odpowiedzi na interpelację nie mogę doszukać się odpowiedzi na to, czy jest szansa, żeby punkt zlewny wybudować u nas – mówił podczas ostatniej sesji Rady Gminy Marek Sarnowski.

Mimo że wójt przygotował obszerną odpowiedź dla radnego, pominął w niej temat budowy punktu zlewnego. Do tej kwestii nie odniósł się również na sesji.

Zlewnia zamknięta i system się zachwiał

Kłopoty z przepełnionymi szambami zaczęły się już pod koniec poprzedniego roku i nabrały na sile od stycznia br. po zamknięciu stacji zlewnej przy ul. Odlewniczej w Warszawie. Skutki były natychmiastowe: ogromny wzrost cen wywozu i wydłużenie czasu oczekiwania na przyjazd szambiarki nawet do dwóch tygodni.

Na sesji Marek Sarnowski mówił, że sytuacja mieszkańców – szczególnie ze wsi zachodnich – jest nie do pozazdroszczenia. – Doszło do kuriozalnej sytuacji. W okolicach Świąt czy Nowego Roku mieszkańcom zapełniło się szambo, nie było możliwości wywozu. Postanowili więc wyprowadzić się do hotelu i przeczekać czas oczekiwania na szambiarkę – opowiadał.

Radny zwracał też uwagę, że mieszkańcy często muszą zamawiać usługę 10-14 dni wcześniej, a opłaty bywają naliczane za pojemność zbiornika, a nie faktycznie wybraną ilość.

Wójt: problem dotyczy całego regionu

W odpowiedzi na interpelację wójt podkreślił, że problem odbioru nieczystości ciekłych dotyczy nie tylko gm. Jabłonna, ale też wielu innych gmin z regionu. Wskazał na kilka przyczyn: remont warszawskiej zlewni przy ul. Odlewniczej, trudne warunki pogodowe (zamarzające instalacje), okres świąteczny i dni wolne oraz wzrost kosztów zrzutu na zlewniach.

Dodał też, że część mieszkańców nie podpisuje umów na stały odbiór nieczystości, co dodatkowo komplikuje sytuację.

Najważniejsza rada wójta: przewiduj i kontroluj zużycie

Wójt Chodorski podpowiedział mieszkańcom, jak sam radzi sobie z problemem zapełniającego się szamba.

– Trzeba nauczyć się przewidywalności. Ja również się tego uczę – przekonywał Jarosław Chodorski. – Mam licznik na przyłączu wodociągowym i obserwuję, kiedy zbliżam się do 10 m³, bo taką mam pojemność szamba. Dzięki temu mogę dużo wcześniej zamówić wywóz – dodał.

Wójt podał też przykład ceny: ostatnio zapłacił 380 zł brutto za wywóz 10 m³.

Mieszkańcy mówią o dużo wyższych stawkach

Radny Sarnowski przywoływał jednak inne relacje. Z jego informacji wynika, że mieszkańcy Rajszewa płacą od 580 do nawet 670 zł za usługę. Zaproponował więc, by rada rozważyła uchwałę wprowadzającą górną granicę ceny za wywóz nieczystości.