Sarna zaklinowała się w ogrodzeniu. Strażacy ruszyli na pomoc
Nietypowy widok zastał rano właściciel jednej z posesji przy ul. Janowskiej w Jabłonnie. W ogrodzeniu zaklinowała się sarna, która nie była w stanie sama się uwolnić. Na miejsce wezwano strażaków z OSP Jabłonna. Zwierzę udało się oswobodzić, ale szybko okazało się, że nie może po prostu wrócić do lasu.
Zgłoszenie wpłynęło w czwartek rano. Właściciel posesji przy ul. Janowskiej zauważył sarnę zaplątaną w ogrodzenie i poprosił o pomoc. Na miejsce skierowano jeden zastęp OSP Jabłonna.
Strażacy uwolnili zwierzę z pułapki. Sarna była już bezpieczna, jednak druhowie zauważyli, że utyka. Zamiast wypuścić ją do lasu, zdecydowano, że powinna najpierw trafić pod opiekę osób, które zajmują się dzikimi zwierzętami. Na miejsce przyjechała powiadomiona wcześniej fundacja. Jej pracownicy zabrali ranną sarnę, aby mogła otrzymać potrzebną pomoc.
– Niestety jej łapka trochę ucierpiała, a więc do doktora pojechać musiała – napisali z przymrużeniem oka strażacy z OSP Jabłonna, którzy całą historię opisali wierszem.
Jak przekazała nam Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Legionowie, akcja rozpoczęła się o godz. 7.19 i zakończyła o godz. 9.12.
Strażacy z Jabłonny podsumowali poranną interwencję krótko: „Bo pomagać trzeba zawsze i wszystkim. Naszym braciom mniejszym również”.
Fot. OSP Jabłonna / Facebook


