Polityczna burza w Dąbrowie Chotomowskiej. Mieszkańcy chcą odwołać sołtysa
W Dąbrowie Chotomowskiej wrze. Mieszkańcy złożyli wniosek o odwołanie sołtysa Marka Kowalczyka, zarzucając mu m.in. brak współpracy i utratę zaufania. On sam odpiera oskarżenia i mówi wprost o konflikcie, który od pewnego czasu dzieli lokalną społeczność. Kto ma rację? Wszystko rozstrzygnie się podczas zebrania wiejskiego zwołanego przez wójta.
W środę, 20 maja o godz. 17.00, na Gminnym Placu przy ul. Pod Borem 9 odbędzie się spotkanie w sprawie odwołania sołtysa Marka Kowalczyka oraz części Rady Sołeckiej. Termin wyznaczył wójt gminy. Podczas zebrania obie strony mają przedstawić swoje racje. Po ich wysłuchaniu mieszkańcy zdecydują o dalszym losie sołtysa i radnych sołeckich.
Wniosek mieszkańców już w urzędzie
Sprawa swój początek miała 20 kwietnia, kiedy do Urzędu Gminy Jabłonna wpłynął formalny wniosek mieszkańców o zwołanie zebrania w sprawie odwołania sołtysa.
– Uzasadnieniem niniejszego wniosku jest utrata zaufania mieszkańców oraz powtarzające się działania i zaniechania, które w ocenie wnioskodawców utrudniają prawidłowe wykonywanie funkcji sołtysa i nie służą dobru współpracy lokalnej. W szczególności wskazać należy, że sołtys nagminnie i w sposób rażący nie wywiązuje się z nałożonych na niego obowiązków, a także dopuścił się działań i zaniechań, które skutkują utratą zaufania mieszkańców sołectwa – wskazali wnioskodawcy.
Lista zarzutów
W dokumencie mieszkańcy przedstawili szczegółową listę zastrzeżeń wobec Marka Kowalczyka. Wśród nich znalazły się:
- brak współpracy i komunikacji z członkami Rady Sołeckiej
- podejmowanie decyzji zakupowych bez udziału części członków Rady Sołeckiej
- nieterminowe złożenie wniosku do budżetu gminy w sprawie remontu ul. Kolejowej
- organizacja spotkania o charakterze politycznym bez konsultacji i bez poinformowania mieszkańców oraz Rady Sołeckiej
- niewłaściwy sposób traktowania mieszkańców i brak kultury w kontaktach
- brak obecności i wsparcia mieszkańców oraz brak reakcji na sprawy bieżące
- kierowanie zastrzeżeń dotyczących działań społecznych do podmiotów zewnętrznych (w tym Leroy Merlin) zamiast współpracy
- przypisywanie sobie zasług za uruchomienie linii autobusowej 9P na terenie sołectwa i wprowadzenie mieszkańców w błąd co do autorstwa działań
- brak współdziałania z mieszkańcami przy petycjach i działaniach oddolnych
- brak rozliczenia i przedstawienia informacji o budżecie sołectwa
Sołtys odpowiada: „To nieprawdziwe argumenty”
Na zarzuty zareagował sam zainteresowany. Marek Kowalczyk opublikował obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym odniósł się do sytuacji. Publikujemy je poniżej.
„Drodzy mieszkańcy Dąbrowy Chotomowskiej
W dniu wczorajszym [w poniedziałek – red.] zostałem poinformowany o tym, że u Pana Wójta został złożony wniosek o odwołanie mnie z funkcji Sołtysa Dąbrowy Chotomowskiej. Pewna grupa mieszkańców (w znacznej mierze powiązana z KGW Dąbrowa Chotomowska) powołuje się na utratę zaufania do mnie i dalej nie chce abym pełnił tę zaszczytną funkcję. Dla mnie osobiście argumenty podnoszone we wniosku są emocjonalne i nieprawdziwe (a nawet sprzeczne z zapisami statutu) – w stosownym momencie odniosę do każdego z nich.
We wniosku jest próba przedstawienia mnie jako osoby konfliktowej, która nie jest godna pełnić tej zaszczytnej funkcji. W mojej ocenie to nie jest spór osobowościowy jak to jest przedstawiane, tylko jest to spór kompetencyjny. Tak naprawdę od samego początku od kiedy powstało KGW toczy się prawdziwa „wojna podjazdowa ze strony KGW ” o to, kto i na jakiej zasadzie ma prawo zarządzać sołectwem, jego zasobami oraz majątkiem, a w szczególności placem sołeckim – to jest główna oś sporu. W tym przypadku można powiedzieć, że przewodnicząca KGW Dąbrowa Chotomowska próbuje być takim „Sołtysem in spe”, która nie ma zamiaru niczego ustalać z Sołtysem, i która rości sobie prawo do decydowania w imieniu wszystkich mieszkańców co jest dobre dla nas a co jest złe. Dla mnie formuła bycia Sołtysem i korzystania z zasobów sołectwa jest szerszą formułą niż bezpośrednie zarządzanie jego aktywnościami i majątkiem przez KGW (ta formuła jest zdecydowanie węższa). Stanowisko Sołtysa ma jednoczyć wszystkich mieszkańców, również tych, którzy nie są członkami tej organizacji. Dopóki będę Sołtysem to będę bronił interesu również tych środowisk.
Oczywiście poddam się również powtórnej weryfikacji przez mieszkańców i będę zaszczycony jeśli powtórnie obdarzą mnie Państwo swoim zaufaniem. Niestety jestem również przekonany, że gdybym jednak przegrał głosowanie i został wybrany inny Sołtys ten spór będzie dalej istniał za wyjątkiem jednego przypadku, gdy nowym Sołtysem zostanie przedstawiciel powiązany bezpośrednio lub pośrednio ze środowiska KGW Dąbrowa Chotomowska. Aby dopełnić całości nie można nie wspomnieć o Radnym z naszego okręgu i byłym Sołtysie, który jest bardzo blisko związany z KGW i czas pokazał, że dalej nie może pogodzić się z przegraną.
Przedstawiłem Państwo mój komentarz do sprawy, załączam również do tej korespondencji wniosek o odwołanie Sołtysa i zachęcam do wyrobienia sobie własnego osądu.
Z poważaniem
Marek Kowalczyk
Sołtys Sołectwa Dąbrowa Chotomowska”
Z całym wnioskiem w sprawie odwołania sołtysa Dąbrowy Chotomowskiej oraz omówieniem zarzutów, można zapoznać się poniżej. Należy kliknąć w zdjęcia, aby powiększyć.
Fot. Sołtys Sołectwa Dąbrowa Chotomowska/Facebook/Gmina Jabłonna




