Parking przy PKP Chotomów cały czas zamknięty. Wójt nie wie, kiedy go otworzą

Chaos, wezwania na policję i zero konkretów – tak wygląda dziś sytuacja związana z parkingiem przy PKP Chotomów. Podczas sesji Rady Gminy wójt Jarosław Chodorski przyznał wprost, że nie ma wiedzy, kiedy parking „Parkuj i Jedź” będzie mógł zostać oddany do użytku. Tymczasem kierowcy codziennie ryzykują mandaty, bo nie mają gdzie zostawić aut. I nic nie wskazuje na to, że ten bałagan szybko się skończy.

Parking przy ul. Kolejowej, Sielskiej i Rajskiej w Chotomowie został wyłączony z użytkowania w wakacje. Decyzja Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w konsekwencji zamknięcie przez Gminę Jabłonna parkingu, sparaliżowały funkcjonowanie lokalnej stacji przesiadkowej przy PKP Chotomów. Miejsce, które miało być ułatwieniem dla mieszkańców dojeżdżających do Warszawy, od miesięcy nie spełnia swojej roli.

Kierowcy ryzykują i parkują

Mimo że na stacji przesiadkowej przy PKP Chotomów zamontowane są znaki zakazu zatrzymywania się na zatokach postojowych, to wielu kierowców nadal pozostawia tam swoje auta. Ryzykują mandaty karne i trudne rozmowy z policjantami. Nie mają jednak wyboru, ponieważ parking cały czas jest zamknięty, a spieszą się do pracy i muszą zdążyć na pociąg.

Z każdym miesiącem narasta frustracja mieszkańców, którzy korzystali (lub korzystają nielegalnie) z parkingu jako punktu przesiadkowego.

Kara dla urzędu

Już wcześniej Urząd Gminy został obciążony karą w wysokości 70 tys. zł za dopuszczenie do użytkowania inwestycji bez uzyskania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie. Karę nałożył PINB. To jednak nie koniec możliwych konsekwencji. Inwestycja miała być współfinansowana ze środków unijnych – blisko 3,8 mln zł. Jeśli uchybienia potwierdzą się na dalszych etapach postępowania, gmina może zostać zobligowana do zwrotu części lub nawet całości przyznanego dofinansowania.

Sesja Rady Gminy. Modzelewski pyta, Chodorski rozkłada ręce

Podczas październikowej sesji Rady Gminy radny Witold Modzelewski wypunktował najważniejsze problemy i wymusił na wójcie odpowiedzi, które pokazały jego bezradność, jeśli chodzi o tę inwestycję.

Najpierw padło pytanie o karę: – W sprawie „Parkuj i Jedź”. Czy ta kara nałożona na naszą gminę to była jednorazowa? Czy jest naliczana? Powiatowy Inspektor Budowlany nałożył karę na Gminę Jabłonna, tak? – zapytał Witold Modzelewski.

– Tak, jednorazowa – odpowiedział Jarosław Chodorski.

Później rozmowa zeszła na temat, który najbardziej interesuje mieszkańców, czyli terminu otwarcia parkingu. – Czy dysponuje pan taką wiedzą, kiedy jest możliwe otwarcie tej inwestycji dla mieszkańców? (…) Kiedy mieszkańcy będą mogli z tego korzystać? – pytał Witold Modzelewski.

– Nie dysponuję taką wiedzą. Kiedy będzie, nie jestem w stanie odpowiedzieć na to – stwierdził Jarosław Chodorski.

Radny dopytywał dalej, prosząc o choćby orientacyjne ramy czasowe. Witold Modzelewski: – Nawet przybliżonego orientacyjnie terminu? Wiosna, lato, jesień, zima? (…) Naprawdę mieszkańców to bardzo interesuje, bo tam naprawdę nie ma gdzie zaparkować.

– Jeśli chodzi o decyzje Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, już kilka zostało uchylonych w tym zakresie, między innymi dotyczące nałożonej kary. Taka decyzja została uchylona w części, więc jest wiele postępowań w tym zakresie prowadzonych na różnych szczeblach odwołań i nie mamy wpływu na organy, które rozpatrują ewentualne odwołania. Jedno odwołanie jest w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i w grudniu będzie rozstrzygnięcie w tej sprawie. Poprosiliśmy dwa razy o szybkie rozpatrzenie sprawy, więc w grudniu jest wyznaczony termin. Inne są na etapie odwołania w Głównym Inspektorze Nadzoru Budowlanego. Jedno jest w Wojewódzkim Inspektorze Nadzoru Budowlanego. Czekamy na te rozstrzygnięcia – skomentował wójt.

Mieszkańcy: to jest jakiś żart!

Po tej wymianie zdań wielu mieszkańców nie kryje zdenerwowania. Słyszą o procedurach, odwołaniach i sądach, ale nikt nie mówi jasno, kiedy parking zostanie otwarty. A problemy dotykają ich codziennie: brak legalnych miejsc, mandaty, chaos przy stacji, opóźnienia w dojazdach do pracy. Parking, który miał ułatwić życie – dziś je tylko utrudnia.