Nowy przetarg na odbiór odpadów coraz bliżej. Będą podwyżki?

Wielomilionowe kwoty w planach finansowych, rosnące koszty branży i nadchodzący nowy przetarg na odbiór odpadów komunalnych. Gmina Jabłonna powoli odsłania karty, z których jasno wynika, że od 1 lipca 2026 roku najprawdopodobniej będzie drożej. Jeśli prognozy o 20-procentowych wzrostach się potwierdzą, mieszkańcy gm. Jabłonna powinni liczyć się z tym, że opłaty za śmieci będą wyższe niż obecnie.

Od 1 lipca 2026 roku w gm. Jabłonna ma zacząć obowiązywać – jak poinformował podczas październikowej sesji Rady Gminy wójt Jarosław Chodorski – nowa, trzyletnia umowa na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Choć do ogłoszenia przetargu pozostało jeszcze trochę czasu, samorząd już teraz przygotowuje Wieloletnią Prognozę Finansową tak, aby zabezpieczyć środki na realizację tego zadania. A te – jak wynika z przedstawionych planów – będą większe niż dotychczas.

W 2026 roku środki na gospodarkę odpadami komunalnymi mają wzrosnąć o dodatkowe 500 tys. zł, w 2027 roku o kolejne 500 tys. zł, a w planach na 2028 rok zapisano 10 mln zł. Wszystko po to, aby przygotować się do nowego przetargu na lata 2026-2029.

Według aktualnej Wieloletniej Prognozy Finansowej Gmina Jabłonna zabezpieczyła:

  • 9 398 500 zł na rok bieżący,
  • 10 mln zł na 2026 r.,
  • 10 mln zł na 2027 r.,
  • 10 mln zł na 2028 r.

Ponieważ nowa umowa ma obowiązywać od 1 lipca 2026 do końca czerwca 2029, oznacza to, że przez pierwsze 2,5 roku samorząd przewiduje wydatki rzędu 25 mln zł, a dodatkowa – jeszcze nieznana – kwota pojawi się za pierwsze półrocze 2029 r.

Obecna umowa była droższa niż planowano

Trwająca umowa na odbiór odpadów obowiązuje od lipca 2024 do czerwca 2026 r. Początkowo urzędnicy planowali przeznaczyć na ten cel 15,8 mln zł. Najniższą ofertę w przetargu złożyła firma MS-EKO Sp. z o.o., opiewającą na 17 277 872,40 zł. Gmina musiała więc dołożyć brakującą kwotę, co pokazuje, że rosnące koszty odbioru odpadów to nie prognoza, lecz fakty, z którymi samorząd już się mierzy.

Patrząc na kwoty zapisane w planach finansowych na kolejne lata, można przypuszczać, że nowy kontrakt będzie jeszcze droższy.

Dlaczego koszty mogą rosnąć? System kaucyjny i sytuacja na rynku

Jednym z czynników mogących podnosić stawki w przetargach jest wdrożenie w Polsce systemu kaucyjnego. Według analiz krakowskiego ratusza system ten może zwiększyć koszty komunalne nawet o 10-15 proc., co może bezpośrednio przełożyć się na wyższe ceny usług dla gmin.

Podobne szacunki przedstawia Izba Branży Komunalnej – według cytowanych przez Wirtualną Polskę analiz, koszty odbioru odpadów mogą wzrosnąć nawet o 20 proc. Jeśli tak się stanie, firmy startujące w przetargach będą kalkulowały nowe stawki w swoich ofertach, co przełoży się na wysokość kontraktu.

Warto jednak pamiętać, że przepisy pozwalają samorządom pokrywać część kosztów systemu gospodarki odpadami z budżetu gminy, więc ewentualne podwyżki nie muszą w całości spocząć na mieszkańcach.

Co nowa umowa oznacza dla mieszkańców?

Dziś mieszkańcy gminy płacą 30 zł miesięcznie od osoby za odbiór odpadów. Jak zmieni się ta kwota po rozstrzygnięciu przetargu? Tego dowiemy się najwcześniej w czerwcu 2026 roku, gdy poznamy zwycięską ofertę.

Jedno jednak wydaje się pewne: skoro gmina już teraz przewiduje wielomilionowe wzrosty w swoim planie finansowym, a rynek branży odpadowej przygotowuje się na podwyżki, trudno oczekiwać, że nowa umowa będzie tańsza od obecnej.

Czy samorząd zdecyduje się pokryć część kosztów z budżetu, aby nie podnosić opłat dla mieszkańców? To pytanie pozostaje otwarte. Ostateczne decyzje zapadną dopiero po rozstrzygnięciu przetargu. Istotnym czynnikiem będzie również data wyborów samorządowych, które odbędą się w 2029 roku.