Apel mieszkanki do wójta. Chce likwidacji problematycznego kosza
Miał pomagać w utrzymaniu porządku, a stał się źródłem… problemów. Mieszkanka Chotomowa zwróciła się do wójta z prośbą o likwidację kosza na śmieci znajdującego się na skrzyżowaniu ulic Podleśnej i Bagiennej. Powód? Często wokół niego panuje ogromny bałagan, a porozrzucane odpady przyciągają dziki.
Jak pisze autorka listu skierowanego do wójta Jarosława Chodorskiego, kosz prawdopodobnie miał służyć przechodniom oraz klientom pobliskiego sklepu do wyrzucania drobnych odpadów. W praktyce od dłuższego czasu jest jednak wykorzystywany zupełnie inaczej.
– Mieszkańcy regularnie wyrzucają do niego worki pełne odpadów komunalnych, przez co kosz jest niemal stale przepełniony – alarmuje mieszkanka.
Dziki rozrzucają śmieci po całej okolicy
To jednak nie koniec problemów. Według relacji mieszkanki, przepełniony kosz przyciąga dziki, które nocą wyciągają odpady i rozrzucają je po okolicy.
Efekt? Śmieci zalegają na poboczu i są rozwiewane przez wiatr na pobliskie posesje oraz tereny zielone. Mieszkańcy skarżą się, że miejsce wymaga ciągłego sprzątania, a okolica wygląda coraz gorzej. – Sytuacja negatywnie wpływa na estetykę oraz komfort życia mieszkańców – podkreśla autorka wpisu.
„Widzę ten problem każdego dnia”
Mieszkanka nie ukrywa frustracji. Jak twierdzi, mieszka niedaleko i codziennie obserwuje skutki niewłaściwego użytkowania kosza.
Jej zdaniem, kiedy kosz był wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem, jego obecność miała sens. Dziś stał się miejscem nielegalnego pozbywania się odpadów. – Generuje więcej problemów niż korzyści – przekonuje.
Co zrobi gmina?
W swoim wpisie mieszkanka apeluje do władz gminy o usunięcie kosza lub podjęcie innych skutecznych działań, które pozwolą zakończyć problem ciągłego zaśmiecania tego miejsca.
Teraz mieszkańcy czekają na reakcję urzędu. Czy kontrowersyjny kosz zniknie z ulic Chotomowa? A może gmina znajdzie inne rozwiązanie, które powstrzyma śmieciowy problem i nocne wizyty dzików? Odpowiedź poznamy zapewne w najbliższych tygodniach.
Fot. Kurier Jabłonny / MN / Facebook

