Legionowo odchodzi od fajerwerków! Prezydent wprowadza zakaz sprzedaży

Prezydent Legionowa ogłosił, że na terenach miejskich – w tym na targowisku – nie będzie w tym roku prowadzona sprzedaż fajerwerków. Internauci w zdecydowanej większości chwalą jego decyzję, ale pojawiły się też głosy krytyki. Bogdan Kiełbasiński przyznał, że miał ważne powody, by wprowadzić zakaz.

We wpisie skierowanym do mieszkańców prezydent stwierdził wprost, że zakaz ma chronić ludzi i zwierzęta.

– W trosce o bezpieczeństwo oraz spokój wszystkich – zarówno ludzi, jak i zwierząt – w tym roku nie wydamy zezwoleń na sprzedaż fajerwerków na terenach zarządzanych przez miasto, w tym na targowisku miejskim (teren KZB Legionowo). To krok w stronę bardziej odpowiedzialnego i wrażliwego świętowania. Skąd taka decyzja? Osoby starsze, dzieci, osoby w spektrum autyzmu, wrażliwe sensorycznie czy po traumach źle reagują na nagłe, głośne dźwięki. Zwierzęta domowe i dzikie przeżywają ogromny stres podczas wybuchów. Chcemy, by wspólne powitanie Nowego Roku było radosne, ale bez narażania nikogo na lęk i cierpienie – napisał Bogdan Kiełbasiński.

Pokaz laserowy zamiast fajerwerków

Miasto zapowiada za to efektowny pokaz laserowy, który ma być nowoczesną i bezpieczną alternatywą dla tradycyjnych fajerwerków.

– Zamiast huku – światło. Zamiast wybuchów – wspólna odpowiedzialność. Zamiast stresu – piękny, bezpieczny pokaz i spokojna noc dla ludzi i zwierząt. Dziękuję za zrozumienie oraz wsparcie tej inicjatywy. Wierzę, że razem możemy świętować z radością i szacunkiem dla wszystkich – dodał Bogdan Kiełbasiński.

Jedni chwalą, drudzy krytykują

Pod oficjalnym wpisem posypały się komentarze. I to głównie pozytywne!

Internauci chwalą decyzję, pisząc: „Super decyzja Panie Prezydencie. Niech reszta Polski bierze przykład”, „Wspaniała decyzja. Dziękuję w imieniu zwierzaków szczególnie tych spędzających noce na dworze”, „Jedna z najlepszych decyzji którą podjął Prezydent”…

Wśród licznych pozytywnych komentarzy pojawiło się też sporo głosów krytyki. Najczęściej powtarzany argument dotyczy… marketów. Jeden z internautów zauważył: „Ale wiecie, że nie dotyczy to marketów? Czyli ludzie zamiast kupić od osoby która chce sobie dorobić pójdzie do np Biedronki. Ten co chce kupić to i tak kupi 🫠”.

Do krytyki odniosła się także rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta Legionowa, Monika Jakubiak-Rososzczuk, która rozwiała wątpliwości: „Wiemy, możemy zrobić to, na co mamy realny wpływ. Wierzymy w naszych mieszkańców, ich empatię i ❤️”.

Fot. własne/Bogdan Kiełbasiński – Prezydent Miasta Legionowo/Facebook/pixabay