Nowy przystanek kolejowy między Janówkiem a Chotomowem? Mieszkańcy chcą PKP Trzciany
Pod koniec października do wójtów gmin Jabłonna i Wieliszew – Jarosława Chodorskiego i Pawła Kownackiego – wpłynęła petycja w sprawie utworzenia nowego przystanku kolejowego między Janówkiem a Chotomowem. Proponowana nazwa to PKP Trzciany. Pod dokumentem podpisało się blisko 40 osób. Czy ten pomysł ma szansę na realizację?
Autor petycji, który jest mieszkańcem Chotomowa, podkreśla, że sprawa dotyczy obu gmin w równym stopniu. Po stronie gm. Jabłonna chodzi o obszar Trzcian od ul. Bursztynowej do Paproci. – Teren ten przeznaczony jest pod zabudowę i już obecnie powstaje tam wiele domów. Z szacunków wynika, że może tam być docelowo około 300 domów – wyjaśnia.
W gm. Wieliszew wskazuje natomiast na część Krubina, okolice ul. Mroza i Kałęckiego. Tam, jego zdaniem, również dałoby się ulokować ponad 300 domów.
Przekonuje jednocześnie, że teren w promieniu 1 km od planowanego przystanku ma większy potencjał zabudowy niż okolice istniejących stacji w Modlinie czy Choszczówce.
Najdłuższy odcinek bez stacji kolejowej
Mieszkaniec Chotomowa zwraca uwagę na odległości między stacjami na trasie. Podczas gdy większość z nich dzieli 2,5-4 km, odcinek Janówek – Chotomów ma aż 8 km. Nowy przystanek znalazłby się w środku tej „kolejowej dziury”.
Zestawienie odległości pomiędzy przystankami kolejowymi na tej trasie:
- Studzianki Nowe – Brody Warszawskie: 3,4 km
- Pomiechówek – Modlin: 4,7 km
- Modlin – Nowy Dwór Mazowiecki: 4 km
- Nowy Dwór Mazowiecki – Janówek: 4 km
- Janówek – Chotomów: 8 km
- Chotomów – Legionowo Przystanek: 2,5 km
- Legionowo Przystanek – Legionowo: 2,5 km
- Choszczówka – Płudy: 2,7 km
- Warszawa Płudy – Żerań: 2,8 km
- Żerań – Toruńska: 2,5 km
– Wydaje się, że proponowany przystanek nie narusza standardów odległości pomiędzy przystankami na tej trasie – pisze autor petycji.
Ciasno na drogach, mieszkańcy wolą pociągi
Autor petycji podkreśla także problem korków na drogach dojazdowych do stolicy. Wyjazd z gm. Wieliszew, Chotomowa i Jabłonny w kierunku Warszawy już teraz w godzinach szczytu jest uciążliwy. Według niego nowy przystanek znacząco odciążyłby lokalne drogi. Na koniec wskazuje najważniejszy argument – ekologię. Przesiadka z samochodów do transportu masowego miałaby poprawić jakość życia mieszkańców.
Teraz czekamy na reakcję wójtów. Czy sprawa zyska na znaczeniu, biorąc pod uwagę, że w obu gminach buduje się coraz więcej nowych domów?
