„To nie pierwszy raz”. Mieszkanka Jabłonny miała dość i pokazała, co zastała na klatce
Tu nie ma co winić psa. Zwierzę zrobiło to, co czasem po prostu się zdarza. Problem zaczął się później, kiedy właściciel nie posprzątał po swoim pupilu. Co gorsza, według mieszkanki osiedla Przylesie w Jabłonnie, to nie pierwszy taki przypadek. Kobieta najwyraźniej miała już dość i wrzuciła zdjęcie na osiedlową grupę, najwyraźniej próbując zawstydzić bałaganiarza.
Na fotografii widać korytarz jednego z bloków na osiedlu Przylesie i „niespodziankę” pozostawioną na podłodze. Autorka wpisu nie kryła irytacji. – Wypadałoby może posprzątać? – napisała.
I właśnie w tym tkwi cały problem. Nie w psie, tylko w człowieku, który za niego odpowiada. Każdemu zwierzęciu może zdarzyć się załatwić na klatce. Właściciel powinien po prostu po nim posprzątać i sprawa byłaby zamknięta. Tymczasem, jak wynika z wpisu, po godzinie nieczystości nadal były na miejscu. Mieszkanka zaznaczyła też, że to nie pierwszy taki przypadek.
– Właścicielu psa/psów – nie sprawia mi przyjemności wstawianie takiego postu, ale takie sytuacje później kończą się wdepnięciem dziecka i rozniesieniu kupy po całej klatce. To nie jest pierwszy raz… Szanujmy się – dodała.
Wygląda więc na to, że publikacja zdjęcia była już zwyczajną bezsilnością i próbą zawstydzenia osoby, która nie potrafiła zrobić czegoś tak podstawowego jak posprzątanie po swoim zwierzęciu.
Nie wiadomo, co wydarzyło się później – czy właściciel wrócił, czy bałagan usunął ktoś inny. Jedno nie budzi jednak wątpliwości: za psa odpowiada człowiek. I to człowiek powinien po nim posprzątać.
Czy na Waszych osiedlach też zdarzają się właściciele, którzy zostawiają taki problem sąsiadom?

Źródło: Osiedle Przylesie – Jabłonna / Facebook


